Rośnie liczba mieszkań, będą spadać ceny?
- Liczba mieszkań w zeszłym roku w Małopolsce rosła szybciej niż liczba nowych mieszkańców - wynika z raportu Urzędu Statystycznego w Krakowie. - A to może oznaczać spadek cen - mówią eksperci.
Na jedno mieszkanie w 2006 r. wypadało średnio 3,17 osób, podczas gdy w 2005 r. było to 3,20. Wzrósł też metraż przypadający na jedną osobę. Na koniec 2006 r. statystyczny mieszkaniec naszego województwa miał do dyspozycji 23,3 m kw. powierzchni (rok wcześniej było to 0,3 m mniej). Z raportu GUS-u wynika, że w najszybszym tempie przybywa domów jednorodzinnych (na koniec roku było ich w sumie 739 tys.), na drugim miejscu są spółdzielnie mieszkaniowe, które dostarczyły 213 tys. mieszkań, a na szarym końcu budynki postawione przez gminę - 47,8 tys. Ale i tutaj odnotowano wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem. Przeciętna powierzchnia użytkowa mieszkania w Małopolsce na koniec 2006 r. wynosiła 73,9 m kw., w odniesieniu do przeciętnego mieszkania w kraju jest to metraż o 4,4 m kw. większy - wynika z raportu.
Najszybciej mieszkań przybywa w Krakowie i powiecie krakowskim. Najmniej buduje się w powiecie proszowickim. Zdaniem ekspertów od nieruchomości wzrost liczby mieszkań i domów dla naszego regionu może oznaczać jedno - stabilizowanie się cen. - Pod warunkiem że to tempo się utrzyma również w tym roku - zaznaczają.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Artykuł dodał kamil, wrzesień 19th, 2007