Ślimaki nową atrakcją Podgórza
Zaostrza się rywalizacja o czołowe miejsce na mapie najmodniejszych dzielnic Krakowa. Stare Podgórze na wzór paryskiej Montmartre zamierza urzec krakowian swoim niepowtarzalnym klimatem i wyszukanym smakiem ślimaków
Z zadeptywanego przez tłumy turystów Kazimierza wystarczy przedostać się na drugą stronę Wisły, aby znaleźć się w miejscu niepretensjonalnym. Przy wąskich uliczkach, wijących się wokół XIX-wiecznych kamienic dawnego austriackiego miasta, można odnaleźć adresy zupełnie wyjątkowe. Jednym z nich jest nowo otwarty lokal Cava na rogu ulic: Nadwiślańskiej i Piwnej, w zacisznym zaułku Starego Podgórza.
Smak spokoju
Pierwszy dotarł tu kilka miesięcy temu klub jazzowy Drukarnia, który przeniósł się właśnie z Kazimierza. - Stare Podgórze jest jeszcze nieodkryte. Ma klimat Kazimierza sprzed dziesięciu lat, kiedy nie zadeptywali go weekendowi turyści - mówi Wojciech Kulasa, właściciel Drukarni. Teraz w tej samej kamienicy pojawił się sąsiad - ślimakarnia Cava. Z zewnątrz lokal wygląda niepozornie, ale wewnątrz wypełniony jest stylowymi meblami, a ściany ozdabiają reprodukcje obrazów kolumbijskiego malarza Fernando Botero, z których pulchne postaci, rubasznie przyglądają się gościom. To, co najciekawsze, odkrywamy jednak podniebieniem. Specjalnością lokalu są przyrządzane na różne sposoby ślimaki, jedyne takie miejsce w Krakowie.
Pikniki ożywią bulwar
Goście ślimakarni oprócz posiłku w lokalu mogą także urządzić sobie piknik na bulwarach wiślanych. - W tym celu przygotowaliśmy kawiarniane koce, piłki plażowe i białe parasolki. Odpoczywającym klientom kelnerzy będą donosili zamówienia w wiklinowych koszykach - mówi właścicielka lokalu Paula Łodzińska i dodaje, że dzięki temu chce ożywić uśpioną część bulwarów. Kolejną atrakcją ma być miniprzystań i kołysząca się na falach drewniana pomeranka. - Będzie to pływającą część restauracji - tłumaczy właścicielka.
Dlaczego Podgórze?
- Długo zastanawiałam się nad otwarciem restauracji na Szerokiej. Oglądałam już nawet lokal. Zniechęciły mnie jednak tłumy turystów przetaczające się przez Kazimierz. Dlatego zdecydowałam się na Podgórze. To miejsce w sam raz dla tych, którzy poszukują odrobiny wytchnienia i ucieczki od zgiełku dużego miasta - mówi Łodzińska.
Nowe lokale w starej części Podgórza mogą zachęcić krakowian do częstszego odwiedzania tej części miasta. Na korzyść tego miejsca przemawiają też planowane przez miasto inwestycje. W przyszłym roku ma tam powstać pieszo-rowerowa kładka przez Wisłę, która połączy ulice Mostową i Brodzińskiego, a także Muzeum Twórczości Tadeusza Kantora w zaadaptowanej dawnej elektrowni podgórskiej.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Artykuł dodał kamil, wrzesień 19th, 2007