Wyhamowują ceny mieszkań w Krakowie
Po szalonym wzroście cen mieszkań w Krakowie, w końcu doczekaliśmy się ich stabilizacji. Analitycy przewidują nawet obniżki. Zapewne dlatego deweloperzy coraz częściej sięgają po specjalne promocje.
Pierwszy raz krakowski rynek nieruchomości mieszkaniowych przystanął w pół kroku w czerwcu ubiegłego roku. Był to, jak się okazało, tylko chwilowy postój, spowodowany zadyszką deweloperów, którzy stawali na głowie, żeby zaspokoić niesamowity apetyt na nowe mieszkania. - Patrząc na to, co dziś dzieje się na krakowskim rynku nieruchomości, można powiedzieć, że doczekaliśmy się w końcu okresu stabilizacji cenowej. Nowych mieszkań jest dużo, a chętnych, w związku z drastycznym skokiem cen mniej niż przed boomem mieszkaniowym - mówi Robert Borzym z krakowskiego serwisu mieszkaniowego Dominium.pl.
Znaczny wzrost cen mieszkań w Krakowie spowodował, że to właśnie w stolicy Małopolski skupiła się główna uwaga inwestorów i deweloperów. Miasto zaczęło przypominać prawdziwy plac budowy.
Klienci zaciągają hamulec bezpieczeństwa
- Na rynku pojawiło się kilka tysięcy nowych mieszkań, a liczba rozpoczętych i planowanych inwestycji nie pozostawia wątpliwości, że z każdym miesiącem będą pojawiały się kolejne lokale - mówi Borzym.
Mieszkań cały czas przybywa, ale wystraszeni rosnącymi cenami nabywcy coraz ostrożniej podejmują decyzje o kupnie własnego M. Liczą na to, że wkrótce ceny mieszkań zaczną spadać. Wszystko wskazuje na to, że ich cierpliwość się opłaci.
Specjaliści z branży nieruchomości przewidują, że ceny mieszkań w Krakowie w końcu wyhamują. - Nie wiąże się to jednak z przesyceniem rynku, ponieważ populacja mieszkańców Krakowa stale rośnie, a wraz z nią zwiększa się zapotrzebowanie na nowe mieszkania - tłumaczy Tim Hill, analityk pracujący dla polsko-angielskiego portalu mamdom.com, który od dawna śledzi sytuację na polskim rynku nieruchomości.
Hamulec bezpieczeństwa zaciągnęli sami nabywcy. Wiąże się to także z żywą obawą przed kolejnym wzrostem stóp procentowych, które w ubiegłym roku podnoszone były aż czterokrotnie. - To istotny czynnik, ponieważ większość mieszkań kupowanych jest na kredyt - dodaje Borzym.
Wielka wyprzedaż rocznika
Deweloperzy nie składają jednak broni i sięgają po stare, sprawdzone sposoby walki o klienta - promocje.
Krakowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego już z końcem ubiegłego roku rozpoczęło wyprzedaż rocznika 2007, kusząc potencjalnych nabywców bezpłatną aranżacją wnętrza. Grupa Kapitałowa Salwator, jeden z największych deweloperów działających na terenie naszego miasta, przy podpisaniu umowy proponuje minimalną wpłatę 5 proc. wartości mieszkania. Firmy wabią też darmowymi miejscami parkingowymi lub atrakcyjnymi systemami finansowania.
To jeszcze nie koniec. - W najbliższym czasie można spodziewać się pewnych spadków cen, ale w mniejszym stopniu będzie to dotyczyć najatrakcyjniejszych lokalizacji w mieście, np. śródmieściu. - ocenia Borzym.
Optymizm studzi Hill. Jego zdaniem obecną stabilizację cen (lub nawet ich ewentualny spadek) w Krakowie należy traktować jako zjawisko normalne, ale nie stałe. - Ceny mieszkań w Londynie również od czasu do czasu spadają, ale nie należy tego analizować w kategoriach generalnej tendencji lecz jedynie chwilowych wahnięć, pozwalających na złapanie oddechu. Krakowscy nabywcy w ciągu najbliższej dekady powinni się do tego przyzwyczaić. Jeżeli nawet potwierdzą się doniesienia o ewentualnym spadku cen, to i tak nie potrwa to długo. Rynek odbije się, czego konsekwencją będzie kolejny, ale tym razem mniejszy boom cenowy. - konkluduje Hill.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008