Witaj serdecznie na stronie

zywiecka.org

Strona mieszkańców osiedli na Polanie Żywieckiej i w Borku Fałęckim

bad credit repair florida roofing contractor buy movies online buy dvd movies online repair my credit bad credit refinancing

Nowa Huta: mieszkania w dawnej drukarni


Na os. Hutniczym, w sercu Nowej Huty, tuż przy al. Solidarności, stoi socrealistyczny budynek dawnej drukarni. Aby go zobaczyć, trzeba jednak wejść do podwórka. Schowany za ścianą monumentalnych reliktów minionej epoki, od razu rzuca się w oczy. Zabytkowy obiekt został zaadaptowany na mieszkania. Właśnie wprowadzają się do niego lokatorzy.

Budynek na os. Hutniczym 7 był typowym dla nowohuckiej zabudowy gmaszyskiem, niewybijającym się z otoczenia niczym szczególnym. Wokół są ustawione w geometrycznym porządku przysadziste i zupełnie nieoddające ludzkiej skali obiekty. Gdyby nie odbijająca się w słońcu piaskowo-żółta elewacja, wszystko wyglądałoby tu jak za czasów towarzysza Lenina.

Budynek powstał w latach 50., kiedy budowano Nową Hutę. Został wykonany bardzo starannie i do dziś stanowi przykład doskonałego rzemiosła budowlanego. - Geometria i podziały elewacji są niezwykle dokładne. Widać, że robili to fachowcy. Konserwator określił jego styl jako modernizm pilastrowy. Chodzi tu o wyraźne i rytmiczne podziały elewacji filarami. Charakter budynku trąci nieco okresem międzywojennym, jest to jednak typowy przykład architektury socrealistycznej - mówi Grzegorz Przechera z pracowni ID Biuro Projektów, które odpowiedzialne było za przygotowanie projektu.

Początkowe plany zagospodarowania obiektu przewidywały Czytaj więcej »


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Łąki tonieckie: zabudować czy zostawić?


Powraca spór o przeznaczenie terenów zielonych na północy Krakowa. Dyskusja podzieliła właścicieli działek i mieszkańców. Jedni chcą budować, drudzy żądają ochrony zielonych łąk w Toniach.

Czytaj więcej na forum.


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Kraków będzie miał dwa centra


Radni zastanawiają się, czy powierzchnia planowanego przez miasto centrum kongresowego przy rondzie Grunwaldzkim jest wystarczająca. Tymczasem miastu wyrasta konkurencja - drugi taki budynek pod względem wielkości w Polsce buduje prywatny inwestor.

Czytaj więcej na forum: http://zywiecka.org/forum/-vt200.htm#703


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Na rynku mieszkań w końcu stabilizacja


W ciągu ostatniego kwartału ceny mieszkań w Krakowie ustabilizowały się. Wzrost stawki za metr kwadratowy nowego M4 jest niewielki i głównie dotyczy nieruchomości zlokalizowanych w centrum lub jego bliskim sąsiedztwie. Są też inwestycje, które minimalnie tanieją.

Kraków pod względem inwestycji mieszkaniowych ustępuje tylko Warszawie. Pod względem wysokości cen jest najdroższym miastem w Polsce. Liczba deweloperów operujących nieruchomościami na krakowskim rynku sięga już setki, jednak nowych inwestycji nadal jest niewiele. Na szczęście dla kupujących, ceny od przeszło pół roku nie wzrastają w tak niepokojącym tempie jak jeszcze rok temu. Rok 2006 to 30-procentowy skok cen w górę, jeśli utrzyma się obecna sytuacja, rok 2007 zakończy się wzrostem o średnio 5-6 procent.

Ten rok cenowo spokojny

Dziś najwięcej mieszkań buduje się w południowo-zachodniej części Krakowa, w dzielnicy Podgórze. Ta okolica gromadzi ponad 40 proc. trwających obecnie inwestycji budowlanych w mieście. Za metr kwadratowy mieszkania zapłacimy tam od 5700 do nawet 12 tys. zł (najwyższe ceny są na Czytaj więcej »


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Powierzchnie biurowe: Kraków pościga się z Warszawą


Specjaliści od rynku nieruchomości szacują, że do końca 2008 roku podaż powierzchni biurowej wzrośnie w całym kraju o ok. 800 tys. m kw. Stanowi to ponad 20 proc. istniejącej powierzchni biurowej. Kraków jest na liście miast, które będą się pod tym względem rozwijały najprężniej.

Popyt na nieruchomości biurowe napędza dobra koniunktura w polskiej gospodarce. Największe zapotrzebowanie na powierzchnie komercyjne jest i utrzyma się w Warszawie, jednak Kraków plasuje się tuż za stolicą. Takie wnioski płyną z lektury najnowszego raportu na temat polskiego rynku nieruchomości, przygotowanego przez specjalistów z firmy doradczej Cushman&Wakefield. To samo mówią analitycy zajmujący się małopolskim rynkiem nieruchomości komercyjnych.

Biur przybędzie w całym kraju

Zainteresowanie budową lub najmem nowoczesnych biurowców dotyczy całego kraju. Łączne zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w sześciu najważniejszych pod tym względem miastach w Polsce (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice i Poznań) wynoszą ponad 3,8 mln m kw. 70 proc. z tego przypada na Warszawę. Jednak rynki regionalne w pierwszej połowie 2007 r. również zanotowały wzrost zainteresowania powierzchniami biurowymi. To wynik głównie inwestycji zagranicznych.

Największym regionalnym rynkiem biurowym po Warszawie jest Kraków z zasobami ok. 315.000 m kw. Kolejne miejsca zajmują Wrocław, Trójmiasto, Katowice i Poznań. Analitycy przewidują, że w 2008 roku dołączy do nich również Łódź, która może Czytaj więcej »


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Atrakcyjne działki coraz dalej od Krakowa


Aglomeracja Krakowa rozwija się niezwykle szybko. Wiele podmiejskich wsi już teraz przypomina osiedla domków jednorodzinnych. Wystarczy popatrzyć na Libertów, Zielonki, Michałowice czy Węgrzce. Eksperci rynku nieruchomości szacują, że już niedługo za miasto wyemigruje co dziesiąty mieszkaniec Krakowa.

Okolice Krakowa to najbardziej atrakcyjne tereny do zamieszkania w sąsiedztwie dużego miasta w Polsce. Jeszcze niedawno we wsiach graniczących z miastem można było wybierać działki. Dzisiaj większość atrakcyjnych miejsc jest już zabudowanych, a ceny wolnych od zabudowy gruntów budowlanych, to oferta dla bardzo majętnych kupców. Nic więc dziwnego, że “miastowi” poszukują miejsc do osiedlania się coraz dalej od Krakowa. Penetrują też obszary we wsiach w sąsiedztwie, które dotychczas uchodziły za mniej atrakcyjnie, często całkiem niesłusznie.

Odległość nie decyduje

Ważnymi kryteriami poszukiwań działki jest zarówno położenie w sąsiedztwie drogi dojazdowej do Krakowa jak też atrakcyjna okolica. Obszarami największego zainteresowania są tereny Pogórza Wielickiego i Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej w promieniu około 25-30 km od centrum miasta. Ładnych miejsc tu nie brakuje. Na tym obszarze leżą zarówno gminy bezpośrednio stykające się z granicami miasta jak również gminy z tzw. drugiej strefy wokół Krakowa.

Pośrednicy podkreślają, że im dalej od granic Krakowa, tym ceny działek stają się przystępniejsze. W mało popularnych rejonach ceny są nawet 2-3 krotnie niższe niż w sąsiedztwie miejskich granic. Do obszarów takich należą tereny w okolicy Czytaj więcej »


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Zabłocie: był młyn, będą mieszkania


W Krakowie powstaną pierwsze lofty - mieszkania w starych obiektach poprzemysłowych. Spółka Kraków Developments chce w tym celu wykorzystać zabytkowy młyn nr 2 na Zabłociu

Odkąd w Bytomiu pojawił się pierwszy w Polsce loft, minęło już pięć lat. W tym czasie moda na mieszkania w obiektach poprzemysłowych zagościła na dobre m.in. w Łodzi, Warszawie i Poznaniu. Wkrótce do tego grona dołączy także Kraków.

Wszystko za sprawą rewitalizacji starego młyna na Zabłociu, którego właścicielem jest od roku spółka Kraków Developments. Projekt rewitalizacji powstał w pracowni Ludomira Książka.

Prace związane z adaptacją młyna zlokalizowanego na obszarze administracyjnie należącym do dzielnicy Podgórze trwają od wiosny ubiegłego roku. W ciągu dwóch lat powstaną tam mieszkania “szyte na miarę”. Na 5 tys. m kw. inwestor chce urządzić Czytaj więcej »


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Sprzedaż mieszkań tylko z certyfikatem


W sobotę wchodzi w życie część przepisów nowelizacji prawa budowlanego, która wprowadziła obowiązek posiadania certyfikatów energetycznych budynków. Nadal jednak Ministerstwo Infrastruktury nie przygotowało rozporządzeń wykonawczych, alarmuje “Gazeta Prawna”.

Według dziennika może to doprowadzić do paraliżu na rynku nieruchomości, gdyż bez wystawionego przez rzeczoznawcę świadectwa, określającego poziom zużycia energii, notariusz - poczynając od 1 stycznia 2009 roku - nie będzie mógł sporządzić aktu sprzedaży mieszkania, czy domu. Bez takiego dokumentu nie można też będzie wynająć lokalu.

Zdaniem wiceprezesa Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości, Czytaj więcej »


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Wyhamowują ceny mieszkań w Krakowie


Po szalonym wzroście cen mieszkań w Krakowie, w końcu doczekaliśmy się ich stabilizacji. Analitycy przewidują nawet obniżki. Zapewne dlatego deweloperzy coraz częściej sięgają po specjalne promocje.

Pierwszy raz krakowski rynek nieruchomości mieszkaniowych przystanął w pół kroku w czerwcu ubiegłego roku. Był to, jak się okazało, tylko chwilowy postój, spowodowany zadyszką deweloperów, którzy stawali na głowie, żeby zaspokoić niesamowity apetyt na nowe mieszkania. - Patrząc na to, co dziś dzieje się na krakowskim rynku nieruchomości, można powiedzieć, że doczekaliśmy się w końcu okresu stabilizacji cenowej. Nowych mieszkań jest dużo, a chętnych, w związku z drastycznym skokiem cen mniej niż przed boomem mieszkaniowym - mówi Robert Borzym z krakowskiego serwisu mieszkaniowego Dominium.pl.

Znaczny wzrost cen mieszkań w Krakowie spowodował, że to właśnie w stolicy Małopolski skupiła się główna uwaga inwestorów i deweloperów. Miasto zaczęło przypominać prawdziwy plac budowy.

Klienci zaciągają hamulec bezpieczeństwa

- Na rynku pojawiło się kilka tysięcy nowych mieszkań, a liczba rozpoczętych i planowanych inwestycji nie pozostawia wątpliwości, że z każdym miesiącem będą pojawiały się kolejne lokale - mówi Borzym.

Mieszkań cały czas przybywa, ale wystraszeni rosnącymi cenami nabywcy coraz ostrożniej podejmują decyzje o kupnie własnego M. Liczą na to, że wkrótce ceny mieszkań zaczną spadać. Wszystko wskazuje na to, że ich cierpliwość się opłaci.

Specjaliści z branży nieruchomości przewidują, że ceny mieszkań w Krakowie w końcu wyhamują. - Nie wiąże się to jednak z przesyceniem rynku, ponieważ populacja mieszkańców Krakowa stale rośnie, a wraz z nią zwiększa się zapotrzebowanie na nowe mieszkania - tłumaczy Tim Hill, analityk pracujący dla polsko-angielskiego portalu mamdom.com, który od dawna śledzi sytuację na polskim rynku nieruchomości.

Hamulec bezpieczeństwa zaciągnęli sami nabywcy. Wiąże się to także z żywą obawą przed kolejnym wzrostem stóp procentowych, które w ubiegłym Czytaj więcej »


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Opłaty za prąd od lutego w górę. Co robić?


Od 1 lutego zapłacimy więcej za prąd. Przeciętna rodzina - w zależności od regionu kraju - w najlepszym razie od złotówki do 7 zł miesięcznie, w najgorszym - nawet kilkadziesiąt.

Urząd Regulacji Energetyki (URE) zatwierdził wczoraj nowe, droższe cenniki prądu, który firmy dostarczają do naszych domów.

Dlaczego koszt energii elektrycznej rośnie? Po pierwsze, dlatego że o 15 proc. zdrożał węgiel kamienny - a powstaje z niego ok. 60 proc. produkowanej energii. Po drugie, Czytaj więcej »


Artykuł dodał kamil, styczeń 20th, 2008 Brak komentarzy »

Kraków na rowerowe korepetycje do Gdańska


Nowoczesna sieć rowerowych dróg, pokaźne sumy na inwestycje dla jednośladów - władze Gdańska mają patent na “miasto przyjazne rowerzystom”. Będą z niego korzystać urzędnicy z Lublina. Podoba lekcja przydałaby się Krakowowi.

Jeszcze kilka lat temu rowerzyści z Gdańska mieli podobne trudności jak my: tras było niewiele, w wielu miejscach źle zaprojektowane. Sytuacja uległa jednak zmianie i teraz Gdańsk jest liderem wśród polskich miast, jeśli chodzi o drogi rowerowe. Metropolię oplata nowoczesny system tras z parkingami. - Budujemy drogi, nie ścieżki - podkreśla Antoni Szczyt, pełnomocnik prezydenta ds. budowy dróg rowerowych. Od zwykłych tras dla rowerów drogi odróżnia dobrej jakości nawierzchnia, wyprofilowane zakręty. - Drogi muszą tworzyć sieć, a nie biec donikąd. Z ich budową łączy się odpowiednia infrastruktura: parkingi, węzły rowerowe, punkty przesiadkowe, barierki - wylicza Szczyt. I dodaje, że podstawową zaletą takiego systemu jest bezpieczeństwo. - To nie jest kreska namalowana na asfalcie, ale wydzielona, w wielu miejscach odgrodzona od jezdni trasa, z której korzystają również niepełnosprawni i rolkarze - wyjaśnia.

Rowerowe inwestycje na nieporównywalną z Krakowem skalę były możliwe dzięki grantom z UE i środków m.in. z funduszu globalnego na rzecz ochrony środowiska. Teraz Gdańsk będzie starał się o kolejne 60 mln z Ramowego Programu Operacyjnego [czyli unijnych środków na lata 2007-2013 - przyp. red.]. Dzięki takim środkom miasto ma już 85 km dróg rowerowych, a w ciągu kolejnych sześciu lat miasto chce wybudować dodatkowo 65 km.

Tymczasem Kraków ma niewiele ponad 50 km ścieżek rowerowych. Znaczna część urywa się w niespodziewanych miejscach, jest notorycznie zastawiana przez samochody, ma fatalną nawierzchnię itd. W projekcie budżetu na 2008 r. oprócz 80 tys. zł na budowę ścieżki przy ul. Królewskiej i 80 tys. na ścieżkę wzdłuż ul. Lublańskiej, Młyńskiej i Meissnera na trasy dla dwóch kółek nie ma ani złotówki. Dla porównania Gdańsk wydaje na ten cel ok. 12 mln zł rocznie. Nasze wydatki na ścieżki Antoni Szczyt skomentował uśmiechem.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Artykuł dodał kamil, grudzień 6th, 2007 Brak komentarzy »

Pasażerowie ocenią latające z Balic samoloty


Co się Państwu podoba w lataniu do i z Krakowa? Na podstawie spontanicznej ankiety powstanie mapa preferencji krakowskich pasażerów

“Krzykliwa kolorystyka wnętrza powodująca oczopląs” - to o Ryanair. “Stewardesy byle jak uczesane i brzydko ubrane. Zwykłą kamizelkę mają narzuconą…” - to o easyJet. “Zimna kawa” - to o SkyEurope. Tak o latających z Krakowa liniach lotniczych piszą internauci na forum portalu Pasazer.com w prowadzonej już od ponad dwóch lat ankiecie “Linie lotnicze w ocenie pasażerów”. Nie brakuje jednak też pozytywnych komentarzy. Zainteresowani wyborem konkretnej linii mogą też głosować na “tak” lub “nie” na innych przewoźników. - Chodziło nam o to, aby dać możliwość wypowiedzenia się w necie latającym w miarę często pasażerom - mówi Paweł Cybulak, redaktor naczelny Pasazer.com.

Teraz pomysłodawcy portalu poszli jeszcze dalej. Zaprosili do współpracy władze krakowskiego lotniska i zorganizowali plebiscyt na najlepszą linię 2007 roku w Krakowie.

Od 15 listopada do 15 lutego czytelnicy serwisu mogą wybierać najlepszych przewoźników w trzech kategoriach: najlepsza tradycyjna linia lotnicza, najlepsza tania linia lotnicza (niskokosztowa) oraz najlepsza oferta biznes. Do wyboru mają 16 tanich linii oraz 26 tradycyjnych.

Co stanie się z uzyskanymi w ten sposób opiniami pasażerów? Twórcy plebiscytu zapewniają, że po marcowej gali i wręczeniu nagród przekażą je zainteresowanym przewoźnikom, a na użytek Kraków Airport stworzą mapę preferencji korzystających z jego usług pasażerów.

Jak na razie w plebiscycie zagłosowało już ponad 2 tys. osób, a ich liczba stale rośnie. Wśród największych grzechów linii lotniczych krakowscy użytkownicy serwisu wymieniają ciągłe opóźnienia (najczęściej Centralwings), mnóstwo drobnych opłat podwyższających niską z początku cenę biletu (Ryanair), chwalą zaś przede wszystkim dobrą organizację pracy na pokładzie i punktualność “szwajcarskiego zegarka” (tu wygrywa skandynawska linia Norwegian Air).

- Zachęcam do wzięcia udziału w plebiscycie, bo oprócz tego, że prowadzony jest niezależnie zarówno od portu, jak i przewoźników, to wskaże zwycięzcę nie w kategoriach marketingowo-finansowych, ale najmilszych dla pasażerów kryteriach - chwali pomysł Piotr Pietrzak, rzecznik prasowy Kraków Airport.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Artykuł dodał kamil, grudzień 6th, 2007 Brak komentarzy »

Ogródki, Planty, przystanek - tam nie zapalisz?


Koniec z paleniem na ławce na Plantach, na przystanku tramwajowym, a może nawet w ogródku kawiarnianym? Za walkę z nałogiem tytoniowym wzięli się wczoraj na poważnie krakowscy radni.

Projekt uchwały o ustaleniu w Krakowie stref wolnych od dymu tytoniowego budzi ogromne emocje. Ale i aprobatę, bo wśród radnych palacze są w mniejszości (w klubie PiS-u palą 3 osoby na 16, w PO 8 na 22, płuca niszczy też sobie trójka radnych niezależnych). - Wiemy dokładnie, kto pali, bo pod koniec każdej sesji zawsze zaczyna nam brakować papierosów, więc wtedy nawzajem się wspieramy - zdradza Paweł Sularz, szef klubu PO, który choć sam wypala dwie paczki dziennie, uważa, że strefy należy częściowo wprowadzić. Zgodnie z projektem uchwały (jej inicjatorką jest radna PO Marta Patena) zakaz palenia obowiązywałby: na przystankach komunikacji miejskiej, na placach zabaw, na Plantach, na Błoniach oraz w parkach Krakowskim i Bednarskiego.

Kajetan d’Obyrn, PO (wypala paczkę na dzień): - Błonia to przesada, lubię przejść sobie przez nie z papierosem w ręku. Ale na przystankach i w ogródkach jordanowskich taki nakaz jest konieczny.

Józef Pilch, PiS (niepalący), jest zwolennikiem radykalnych rozwiązań: - Z przyjemnością siadam z żoną w ogródku kawiarnianym na Rynku, ale denerwuje mnie, jak ktoś z tyłu pali. Dlatego uważam, że palenia powinno zabronić się we wszystkich restauracjach i pubach - w zamian ich właściciele mogą wydzielić osobne miejsca dla palaczy. Na Plantach zakaz jest konieczny - w końcu na ławkach siadają ludzie starsi, dlaczego palący obok mają niszczyć im zdrowie? Tak jak staramy się ludzi oduczyć picia alkoholu, tak możemy też walczyć z papierosami - podkreśla radny.

W Krakowie zakaz palenia na przystankach wprowadzono już raz, na początku lat 90., ale wówczas prawo lokalne uchylił Naczelny Sąd Administracyjny, bo obszar objęty zakazem nie był jasno określony. Teraz strefa beztytoniowa rozciągałaby się 15 metrów w promieniu od przystanku, czyli od słupka z tabliczką. Radni martwią się tylko, że szwankować mogłoby egzekwowanie zakazu - w końcu strażnicy miejscy mają na głowie poważniejsze wykroczenia niż zaciągnięcie się papierosem w miejscu niedozwolonym. - Przed laty rzeczywiście strażnicy nie gonili palących, ale wówczas było ich 30. Teraz strażników jest kilkuset, więc może wystarczy im i na to czasu - pociesza się Sularz.

Decyzja w sprawie stref bez tytoniu zapadnie na sesji za dwa tygodnie. Zakaz na przystankach jest niemal przesądzony, przyszłość palaczy na Plantach wciąż jeszcze jest niewiadomą.

W samym magistracie radni dalszych ograniczeń w paleniu wprowadzać nie zamierzają. Obecnie palić mogą tylko przed salą obrad, przed szatnią oraz … w gabinecie prezydenta, który słynie z palenia cygar.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Artykuł dodał kamil, grudzień 6th, 2007 Brak komentarzy »

Urząd chciał kultury wysokiej


Władze Krakowa chcą, aby śladem Bilbao, Wenecji czy Berlina w mieście powstała filia prestiżowego Muzeum Guggenheima. Niestety, okazało się, że ktoś źle zaadresował list prezydenta miasta w tej sprawie do Fundacji Geggenheima. Adresat zapewnia, że kocha Kraków i pomoże doręczyć list we właściwe miejsce.

Decyzja o budowie muzeum, firmowanego marką znanej na całym świecie Fundacji Guggenheima, byłaby dla Krakowa szansą na podwyższenie notowań w dziedzinie kultury, a przede wszystkim sporym wydarzeniem podnoszącym prestiż miasta. Niestety, list intencyjny, w którym władze wyrażają chęć podjęcia współpracy, został źle zaadresowany.

- Patrząc przez pryzmat sukcesu Bilbao, postanowiłem powalczyć o podobne muzeum dla Krakowa. Marka Guggenheima działa na turystów jak magnes - mówi radny PO Tomasz Bobrowski, autor pomysłu. Do swojej idei udało mu się przekonać prezydenta miasta.

W liście napisanym przez Janusza Sepioła, ówczesnego pełnomocnika prezydenta ds. kultury, czytamy: “Pełni uznania dla działalności Fundacji Guggenheima, dzięki której ludzie w wielu krajach mają szansę podziwiać największe dzieła sztuki XX wieku, zastanawiamy się, czy możliwe byłoby zawiązanie jakieś formy współpracy pomiędzy Fundacją a miastem Kraków. Wypracowanie porozumienia, które pozwoliłoby na zaprezentowanie niektórych skarbów Fundacji krakowianom i odwiedzającym miasto turystom, byłoby spełnieniem naszych marzeń”.

Kilka dni temu zdziwieni włodarze przeczytali odpowiedź Edwarda Hirscha, prezesa fundacji The John Simon Guggenheim: “Dziękuję za list. Kocham Kraków, ale jestem prezesem innej Fundacji Guggenheima, która zajmuje się wspieraniem wybitnych specjalistów”. Dalej Hirsch zaznacza, że oczywiście pomoże nam w doręczeniu listu właściwemu adresatowi, Thomasowi Krensowi, dyrektorowi fundacji The Solomon R. Guggenheim.

- To, co się stało, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. To dla nas całkowita kompromitacja - komentuje oburzony Bobrowski. Władze szukają winnych.

- Odpowiedzialnym za koordynację działań związanych z nawiązaniem kontaktu z odpowiednią fundacją, również takich jak dopilnowanie, czy list został właściwie zaadresowany, był pan Sepioł oraz jego sekretariat - tłumaczy Marcin Helbin, rzecznik prezydenta Krakowa, i zapowiada, że w stosunku do osoby, która popełniła błąd, zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Co na to były pełnomocnik Sepioł? - Ja pisałem ten list, ale nie pamiętam, kto go wysłał. Poza tym pierwszy raz słyszę, że są dwie Fundacje Guggenheima. Senator zapowiada jednak, że jeszcze dziś zajmie się wyjaśnianiem zamieszania.

Według Bobrowskiego, pomimo błędu, pierwszy list w sensie merytorycznym był dobry. - To mógł być udany początek współpracy. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko skierować kolejną prośbę do prezydenta miasta o wysłanie nowego dokumentu, tym razem we właściwe miejsce. Pozostały mi jeszcze trzy lata kadencji, mam więc nadzieję, że w tym czasie pismo trafi we właściwe ręce - mówi Bobrowski.

Jaka jest różnica?

- The John Simon Guggenheim Foundation przyznaje granty dla specjalistów z dziedziny nauk przyrodniczych, społecznych, humanistycznych oraz dla środowisk twórczych. Organizacja nie udziela wsparcia studentom.

www.gf.org

- The Solomon R. Guggenheim Foundation jest korporacją działającą pro publico bono założoną w 1973 roku przez filantropa Solomona R. Guggenheima oraz artystę Hille von Robay. W ramach swej dotychczasowej działalności fundacja realizowała budowy międzynarodowych muzeów zlokalizowanych kolejno w: Nowym Jorku, Wenecji, Bilbao, Berlinie oraz Las Vegas.

www.guggenheim.org

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Artykuł dodał kamil, grudzień 6th, 2007 Brak komentarzy »

Prąd - czy można taniej?


Od 1 lipca możemy wybrać sobie sprzedawcę energii. Nie ma żadnych przeszkód, by mieszkańcy Śląska kupowali prąd w Warszawie, a mieszkańcy Pomorza szukali tańszej energii w naszym regionie. My podpowiemy, jak przejść wszystkie procedury. To dobra dla nas informacja, bo firmy energetyczne po raz pierwszy w swojej historii zaczęły zabiegać o klienta. Już pojawiły się propozycje nowych taryf, jest więc w czym wybierać. Publicznie pierwszą ofertę zaprezentował Vattenfall, w którym od 16 lipca można już kupować prąd w promocji. Do zmiany sprzedawcy energii warto się jednak dokładnie przygotować. Porównać oferty, zastanowić się, czy trud w ogóle się opłaca.

Uwolnienie energii - co to znaczy?

Zacznijmy od tego, że po uwolnieniu rynku energii prąd stał się takim samym towarem, jak każdy inny: chleb, masło, gazeta czy telewizor. Tak jak możemy wybrać piekarnię, w której kupujemy pieczywo, tak od 1 lipca możemy wybrać też firmę, która będzie sprzedawała nam prąd. Musimy pamiętać jednak o bardzo ważnej kwestii. Możemy zmienić dostawcę prądu (sprzedawcę), ale nie lokalnego dystrybutora energii. Choć brzmi to skomplikowanie, jest proste. Za wszystkie kwestie związane z przesyłem prądu: a więc słupami wysokiego napięcia, wszelkimi kablami czy licznikami energii będzie nadal odpowiadać nasza “stara” firma energetyczna. Gdy uwolniono rynek energii, wiele osób zaczęło pytać pracowników spółek energetycznych: kto będzie na tyle głupi, że podciągnie nam pod dom nową linię energetyczną? Okazuje się, że nikt, bo w tej kwestii nic się nie zmieni. Linie zostaną te same, nawet odczyty licznika będzie robić ta sama ekipa, która robiła to do tej pory. I jeszcze jeden ważny szczegół: sprzedawcę prądu możemy zmienić maksymalnie dwa razy w ciągu kolejnych 12 miesięcy.

Jak wybrać nowego sprzedawcę?

Możemy wybrać sobie sprzedawcę energii, a więc firmę która sprzedaje “to” co płynie do naszych gniazdek. Pole do popisu mamy praktycznie nieograniczone. Możemy znaleźć sobie firmę w dowolnym miejscu w Polsce. Odległość nie ma żadnego wpływu na cenę energii, bo w Polsce i tak trafia on do “jednego worka”, tzw. systemu elektroenergetycznego. To, że mieszkamy sto metrów od elektrowni wcale nie oznacza, że prąd w naszych gniazdkach produkowany jest właśnie w niej. Równie dobrze może być wytwarzany w elektrowni oddalonej o 600 km. Zmieniając dostawcę prądu, nie ponosimy po prostu kosztów transportu energii.

Ale uwaga! Odległość od firmy, która sprzedaje nam energię może mieć znacznie. Sprzedawca może bowiem zażądać osobistego kontaktu z klientem. Trudno będzie nam pojechać do Gdańska czy Bydgoszczy. Trzeba więc dokładnie sprawdzić, czy wszelkie formalności związane ze zmianą sprzedawcy energii można załatwić telefonicznie lub drogą elektroniczną. Dziś większość firm stawia w tej kwestii na telefon, pocztę i internet. Są jednak takie, które wymagają, by klient stawił się u nich osobiście. Dokładnie zapytajmy więc o te kwestie.

Jak podpisać umowę z nowym sprzedawcą energii?

Czytaj więcej »


Artykuł dodał kamil, lipiec 28th, 2007 Brak komentarzy »

Wymień dowód w weekend


Ponad 400 tys. mieszkańców Małopolski nadal nie wymieniło zielonej książeczki na plastikowy dowód. Większość to mieszkańcy wsi i niewielkich miasteczek. Urzędnicy postanowili im pomóc. Część urzędów gmin będzie otwarta w weekendy.
Większość zapowiedziała też, że na miejscu zapewni fotografa, który zrobi zdjęcia potrzebne do dokumentów. Wystarczy wypełnić wniosek i uiścić opłatę (wymiana dowodu - 30 zł, plus cena fotografii). W najbliższy weekend wnioski będą przyjmowali urzędnicy z 11 gmin. W sobotę i niedzielę: Gołcza, Niepołomice i Ryglice, w sobotę: Biskupice, Dąbrowa Tarnowska, Polanka Wielka, Nowy Sącz, w niedzielę: Kamionka Wielka, Koniusza i Szczurowa.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Artykuł dodał kamil, lipiec 28th, 2007 Brak komentarzy »

Kraków uszczęśliwia najbardziej


Krakowianie należą do europejskiej czołówki mieszkańców najbardziej zadowolonych z życia w swoim mieście - tak wynika z sondażu przeprowadzonego wśród mieszkańców 75 miast Europy.
Zobacz powiekszenie

Fot. Maria Majcher

Wśród badanych miast znalazły się cztery polskie: Kraków, Warszawa, Gdańsk i Białystok. W rankingu przoduje Groningen i Kraków, gdzie liczba niezadowolonych jest bliska zeru. Najbardziej nielubiane przez swoich mieszkańców są: Ateny, Neapol, Stambuł i Bukareszt. Wśród miast oferujących najlepsze możliwości zatrudnienia Eurobarometr wymienia: Pragę, Kopenhagę i Dublin - ponad 70 proc. respondentów potwierdziło, że łatwo tam znaleźć pracę. Wśród polskich miast biorących udział w ankiecie najlepiej wypadła pod tym względem Warszawa (20. na liście 75 miast). Mieszkańcy miast europejskich narzekają też na brak mieszkań za tzw. rozsądną cenę. Jedynie 27 proc. ogółu ankietowanych uważa, że w ich mieście łatwo jest znaleźć takie mieszkanie. Najgorzej pod tym względem wypadają stolice: Francji, Luksemburga, Irlandii, Rumunii i Słowacji, gdzie około 90 proc. respondentów uważa za trudne znalezienie przystępnego cenowo mieszkania. Wiele obaw mieszkańców miast dotyczy zanieczyszczenia środowiska, które zostało wskazane jako “największy problem” w 62 z 75 miast biorących udział w sondażu. Jego szczegółowe wyniki są dostępne na stronie Urban Audit.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Artykuł dodał kamil, lipiec 28th, 2007 Brak komentarzy »

Dwa spory w Borku Fałęckim


Spór toczy się o 4,5 ha terenu, na którym znajdują się cztery działki w Borku Fałęckim, przy ulicy Żywieckiej (od strony Parku Solvay). Mieści się tam obecnie ośrodek Krakowianka, atrakcyjnie usytuowany przy trasie Kraków - Zakopane. W skład kompleksu wchodzą: pełnowymiarowy basen, brodzik, pole kempingowe i dom wycieczkowy.

Od lat sześćdziesiątych obszar ten administrowany jest z ramienia gminy Kraków przez Ośrodek Sportu i Rekreacji “Krakowianka”. Dziś, po latach, o działki upomniał się prawowity właściciel - Fabryka Produktów Chemicznych “Liban” SA. Sprawa trafiła do sądu.

Jeden teren, dwie sprawy sądowe

Obecnie w krakowskim sądzie okręgowym prowadzona jest sprawa o nabycie na własność przez zasiedzenie tego obszaru przez gminę Kraków. - Równolegle do postępowania o nadanie prawa własności toczy się sprawa o zwrot właścicielowi terenu dwóch działek (ponad 2 ha), na których znajduje się basen Krakowianka wraz z przyległościami. Pozew wniosła spółka Liban - tłumaczy Krystyna Paluchowska, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Społecznych UMK.

W 2005 roku sąd pierwszej instancji wydał decyzję o wydaniu spółce Liban spornych nieruchomości. W tym samym roku sprawa trafia do sądu apelacyjnego, który skierował ją do ponownego rozpatrzenia przez sąd okręgowy, w związku z czym postępowanie wywłaszczające zostało zawieszone, a spółka Liban ponownie wniosła o odblokowanie procedury wydania nieruchomości. W sądzie toczą się więc dwa postępowania, a pływalnia stoi i czeka na decyzję. - Zapewniam, że w czerwcu basen będzie otwarty. Ponieważ obiekt znajduje się na terenie spornym, o który toczy się postępowanie sądowe, nie mamy możliwości inwestowania, musimy ograniczyć się więc do sfinansowania nakładów koniecznych (sanepid) umożliwiających otwarcie obiektu i jego prawidłowe funkcjonowanie - mówi Krystyna Kollbek-Myszka, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych UMK.

Wyścig z czasem

Na Borku Fałęckim, w bezpośrednim sąsiedztwie terenów kompleksu rekreacyjnego Krakowianka, toczy się kolejny spór. Tym razem protestują mieszkańcy i Rada Dzielnicy IX, którzy nie chcą się zgodzić na budowę obiektów wielorodzinnych na 1800 mieszkań. Osiedle miałoby stanąć w kwartale ulic Jagodowej, Goryczkowej i Żywieckiej. Na tym terenie procedura budowlana porządkowana jest zapisami planu miejscowego, w związku z czym decyzje o warunkach zabudowy wydawane są na zasadzie dobrego sąsiedztwa (tj. dopasowania do istniejących już budynków). Problem w tym, że na obrzeżach istniejącego tam obecnie osiedla jednorodzinnego znajduje się pięć 11-kondygnacyjnych obiektów wielkopłytowych, i to właśnie one stanowią dla inwestorów punkt odniesienia. - “Wuzetki” na budowę na tym terenie zostały wydane jeszcze w 2004 i 2005 roku. W związku z tym ich zablokowanie w obecnej chwili jest wyjątkowo trudne - mówi Magdalena Jaśkiewicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego UMK. Rada dzielnicy wnioskowała więc do rady miasta o wszczęcie procedury przygotowawczej dla realizacji planu miejscowego obszaru Borka Fałęckiego. - Przychyliliśmy się do rozpatrywanej wczoraj prośby radnych dzielnicy o złożenie wniosku do prezydenta Jacka Majchrowskiego o przeprowadzenie analizy zasadności sporządzenia takiego planu. Moim zdaniem to jedyna szansa, żeby unieważnić wydane “wuzetki”. Byłby to wyścig z czasem. Nawet jeśli nie udałoby się nam wstrzymać inwestycji, to należy ochronić to, co zostało - mówi Grzegorz Stawowy, przewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska UMK. - Planem nie da się powstrzymać “wuzetek”. Poza tym prawdopodobnie i tak nie zdążylibyśmy go sporządzić - ucina spekulacje Magdalena Jaśkiewicz.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Artykuł dodał kamil, lipiec 22nd, 2007 Brak komentarzy »

Telebus ruszył i jeździ na Rybitwach


W pierwszym powszednim dniu kursowania telebusów postanowiliśmy sprawdzić, czy ktoś z nich korzysta i czy są punktualne Zobacz powiekszenie

Fot. Grażyna Makara / AG

Na przystanku Biskupińska w rejonie Rybitw na jednego z nich czeka Artur Janik, licealista z Krakowa. Jedzie na trening piłkarski do Domu Kultury na Rybitwach. To odległość pięciu przystanków, a że na tej trasie tradycyjne linie autobusowe kursują rzadko, więc Artur postanowił wypróbować nową usługę zaproponowaną przez MPK.

Informację o telebusie znalazł w internecie. Zadzwonił. Umówił się na 15.40. Zielono-niebieski busik podjeżdża punktualnie. Artur wsiada, kierowca pyta, czy to on zamawiał autobus i czy trasa, którą ma podaną, zgadza się z celem podróży Artura. Wszystko jest w porządku, chłopak kupuje bilet i w drogę.

- Telebus jeździ jak normalna komunikacja, bilet kosztuje tyle samo, a można umówić się na konkretną godzinę i dotrzeć na czas tam, gdzie się planuje - mówi Artur. - To świetny pomysł i bardzo pomaga, zwłaszcza kiedy zwykłe autobusy jeżdżą rzadko. Artur zapewnia, że teraz z telebusu będzie korzystał częściej. - Znajomi jeszcze nie wiedzą o takiej możliwości, ale na pewno ucieszą się z tego udogodnienia - zapewnia.

Do Domu Kultury dojeżdżamy po dziewięciu minutach. Na przystanku pytamy kierowcę, czy takim zamówionym busem może jechać wyłącznie ta osoba, która go zamawia? Ponieważ pod numerem podanym na przystankach nie można dowiedzieć się ani o godzinie przejazdu telebusu ani o przystanku, na którym można przy okazji do niego wsiąść. - Wsiąść może każdy, kto ma lub kupi bilet - mówi nam Robert Cacuga, który obsługuje jeden z busów i wczoraj jeździł na zamówienie po raz pierwszy - Po drodze, jeśli ktoś mnie zatrzyma, mogę zabrać pasażera na tę trasę, którą mam w danym kursie wyznaczoną - dodaje.

Jak to działa?

Zamówienie można złożyć wyłącznie telefonicznie pod numerami: bezpłatnym 0800541717 lub płatnym dla sieci komórkowych 012 254 17 17, codziennie od godz. 7.30 do 21.00

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Artykuł dodał kamil, lipiec 17th, 2007 Brak komentarzy »

Zapraszamy na wielicką


Z myślą o wygodzie krakowian - mieszkańców Dębnik, Łagiewnik, Swoszowic, Woli Duchackiej, Prokocimia–Bieżanowa oraz Podgórza - Magistrat otwiera kolejne Centrum Administracyjne. W nowym budynku przy ul. Wielickiej 28 A znajdą się stanowiska obsługi Wydziałów: Spraw Administracyjnych, Ewidencji Pojazdów i Kierowców oraz Podatków i Opłat.

Z Wydziałów UMK zlokalizowanych w nowej siedzibie będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Dzielnic VIII - Dębniki, IX - Łagiewniki, X - Swoszowice, XI - Wola Duchacka, XII - Prokocim - Bieżanów oraz XIII - Podgórze.

Podajemy nowe numery telefonów do poszczególnych Wydziałów UMK.

Wydział Spraw Administracyjnych UMK (w lokalizacji na Wielickiej od 30 lipca):


-wydawanie i wymiana dowodów osobistych,
-zameldowania i wymeldowania,
-nadawanie numeru ewidencyjnego PESEL,
-udostępnianie danych ze zbiorów meldunkowych,
-prowadzanie i aktualizacja stałego rejestru wyborców.
Tel. nr: 012-61-65-708, 012-61-65-685Wydział Ewidencji Pojazdów i Kierowców UMK (w lokalizacji na Wielickiej od 30 lipca):


-rejestracja pojazdów, przyjmowanie wniosków o wymianę lub wtórnik prawa jazdy
Tel. nr 012-61-65-756Wydział Podatków i Opłat UMK (w lokalizacji na Wielickiej od 12 lipca):


-decyzje ustalające wymiar zobowiązania podatkowego z tytułu podatku od nieruchomości oraz rolnego i leśnego,
-przyjmowanie i wydawanie decyzji w sprawie zwrotu podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego.
Pokoje nr: 411,420 i 422; IV piętro.
Tel. nr:
- pokój nr 406 - Kierownik - 012-61-65-792
- pokój nr 411 - 012-61-65-/od 782 do 785/
- pokój nr 420 - 012-61-65-/od 786 do 789/
- pokój nr 422 - 012-61-65-793- sprawy z zakresu księgowości tj. wyjaśnienie stanu konta, wpłat i zaległości, zwrotu nadpłat przyjmowanie wniosków dotyczących zwrotu nadpłat (w lokalizacji na Wielickiej od 24 lipca).
Pokoje nr: 407, 408 i 409; IV piętro.
Tel. nr:
- pokój nr 407 - 012-61-65-773/-772
- pokój nr 408 - Kierownik - 012-61-65-774/-775
- pokój nr 409 - 012-61-65-/od 776 do 779/

Sprawy związane z wieczystym użytkowaniem, dzierżawą i wykupem nieruchomości położonych na terenie byłej dz. Podgórze są w dalszym ciągu załatwiane w budynku przy Al. Powstania Warszawskiego 10.

Dodajmy: W nowej siedzibie UMK przy ul. Wielickiej 28 A funkcjonują już Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie (sekretariat tel. 012-61-65-640, fax: 012-61-65-641) oraz Punkt Obsługi Przedsiębiorcy (tel 012-61-65-600, fax 012-61-65-620).

Przypominamy także , że od 9 lipca na parterze budynku działa kasa, czynna od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do 18.00 (MW).


Artykuł dodał kamil, lipiec 16th, 2007 Brak komentarzy »

copyright © 2oo6 by zywiecka.org | Powered by Wordpress Ported by ThemePorter - template by Design4 | Sponsored by k@mil